Czy od Nutelli rosną cycki?

by aniversum

_MG_0581

Jaki jest efekt 10 lat diety? 30 kilo na plusie.

Paradoks. Chyba tak powinnam mieć na drugie imię ;- )

Prawie rok temu obiecywałam w tej notce, nadać mojemu życiu nowy kierunek. W sierpniu pisałam o swojej nowej miłości do aktywności fizycznej. Teraz czas na prawdę.

Otóż od stycznia w moim kalendarzu co wieczór wyskakuje przypomnienie o treningu na orbiterze, a dwa razy w tygodniu mam zaplanowany basen. Ile z tego odbywa się w czasie rzeczywistym? Cóż, orbiter (nazywamy go kołowrotkiem) rzeczywiście jest w użyciu. Wisi na nim pranie.

Na basenie faktycznie byłam dwa razy. W ciągu poprzedniego miesiąca.

Jeśli chodzi o wymówki, to mogę już otworzyć bar szybkiej obsługi i serwować głodne kawałki na każdą okazję:

  • chrzciny
  • sałatka z łososiem
  • szparagi
  • wizyta u dentysty
  • odwiedziny nieznanej lecz niespodziewanie odnalezionej rodziny
  • urodziny sąsiadek
  • granola
  • smoothie z zielonego ogórka i brokuła

Nie jest jednak ze mną tak najtragiczniej. Schudłam 10 kilo, przebiegłam kilometr ( co prawda w domu!), mam prawdziwe buty do biegania i gdy tylko akurat nie boli mnie głowa, nie mam okresu, nie zaspałam czy tez akurat nie leci na chomikuj.pl mój ulubiony serial, to chodzę na basen!

Ciągle mam problem z tą dziwną sytuacją, że nawet oglądając mojego ulubionego bloga o zdrowym odżywianiu, kiedy zbliżam się do lodówki, trudno mi przekonać samą siebie, że lody z jarmużu i ciecierzycy są smaczniejsze niż te od Ben&Jerry. No nie mogę uwierzyć, że ciasto z kalafiora to to samo co czekolada. Czasami po prostu nie. Chociaż… nie.

Co mi pomaga? Proste rzeczy – Dominika Gwit na lodówce. Nie wiecie kto to? Sprawdźcie – tylko upewnijcie się, że trzymacie szczęki. Za każdym razem kiedy w lustrze widzę coś, co bardziej przypomina inwazję zmutowanych muffinów niż człowieka i zsuwam się w dolinę pełną lodów od Bena i Jerry’ego, bo i tak nigdy nie będę wyglądała normalnie – przypominam sobie Dominikę, która rozwaliła system tak bardzo, że kupiłam dzisiaj skakankę ( a mina Ojca Dzieciom!! Była gratis, ale i tak bym dopłaciła. Jego kartą.)

Kiedy ostatnio skakaliście na skakance? No ja właśnie skończyłam.  Wczoraj pierwszy raz skakałam razem z jakimiś wariatkami robiącymi Zumbę na youtubie.  Dziś przebiegłam cały odcinek Mentalisty (s02e02).

Kto wie, może kiedyś znowu będę lubiła śmiać się na zdjęciach bez myślenia tylko o tym, ile mam podbródków. Może i na moim Instragramie pojawi się dobrze odpicowane selfie z milionem filtrów.

Tymczasem, ilekroć zapadam się w otchłań bezdenną, w której gra Myslovitz i płynie czekolada, mówię sobie:

Aha. Od Nutelli rosną cycki! Na plecach.