Ocalić swoje dzieciństwo

by aniversum

10947721_10204539822049766_1419563198_n (1)

„Jeśli chcesz, to możesz, a jeśli możesz – to musisz” 

Wszystko zaczęło się od piosenki o siusiaku i cipce, którą któraś z dziewczyn wrzuciła na facebookową ścianę Klubu Polki na Obczyźnie. Pod nią zaczęła się dyskusja, potem dyskusja przerodziła się w kłótnię, bo oczywiste jest, że kiedy na sali znajduje się dwieście kobiet, jedyne czego potrzeba, żeby wywołać eksplozję, to dwie ubrane w taką samą sukienkę. Albo w różne światopoglądy.

Lubię internetowe kłótnie, ale ta zaczęła się w zbyt małej grupie, żeby mogła rozejść się po kościach, a ponieważ podobała mi się forma przyjacielskiego spotkania koła gospodyń wszelakich – rzuciłam pomysł.

Wyślijmy coś dookoła świata, przecież jesteśmy wszędzie. Zróbmy z tego COŚ – powiedziałam. I zaczęło się. Potencjał, jaki wybuchł w tych kobietach sprawił, że przez kilka dni siedziałam z rozdziawionymi ustami. Nie mogłam uwierzyć, że TO się dzieje naprawdę.

Z niewinnego projektu, zrobiła się ogólnoświatowa akcja pomocy komuś, kogo wszyscy dobrze znacie, chociaż nigdy pewnie nie widzieliście jego twarzy. Jeden z animatorów „Podróży Bolka i Lolka” – Zbigniew Stanisławski – ma bardzo trudną sytuację życiową. Wszystkiego możecie dowiedzieć się z tego filmu:

Klub skontaktował się z autorką tego dokumentu oraz z panem Stanisławskim i ruszyła lawina! W kilka dni powstali szydełkowi Bolek i Lolek, którzy wyruszają w podróż dookoła świata – teraz są we Włoszech, a przygodę zaczęli w Watykanie.

10946059_10203627430835998_2004246305_o

Co robią i gdzie są można śledzić na Instagramie.

boleklolek

Po co to wszystko? Chcemy pomóc panu Stanisławskiemu wyprodukować jego nowy film „Planeta wyobraźni”. Wszystko to dopiero się wykluwa, więc tym bardziej interesujące jest, co z tego powstanie. Zachęcam was do polubienia fanpage’a Klubu Polki na Obczyźnie, żeby być na bieżąco oraz do zaglądania na oficjalnego bloga Klubu albo wydarzenie na Facebooku!

Wierzę, że ta piękna akcja przyniesie coś dobrego, bo pomóc komuś, to chyba największe szczęście. Skąd wiem? Przypomnijcie sobie, kiedy pomogliście komuś bezinteresownie i jakie to wzbudziło w was uczucia? A teraz przypomnijcie sobie, jak kupiliście sobie coś, czego bardzo chcieliście. Z perspektywy czasu serce drży inaczej na temat takich wspomnień.

Jeśli chcecie pomóc – udostępnijcie to, prześlijcie swoim znanym znajomym, znajomym znajomych, którzy kogoś znają. Niech wszyscy się dowiedzą!