Wyprawa w nieznane

by aniversum

_MG_9913

– Chciałabym żebyśmy sobie kiedyś gdzieś pojechali we trójkę – to zdanie wypowiedziałam całkiem niedawno, jednak miałam na myśli bardziej odległe kiedyś.

– Masz jakieś plany na sobotę? – zapytał ni z tego ni z owego Ojciec Dzieciom.

– Na tę sobotę? – zdziwiłam się, bo już od dawna nie mam żadnych planów na jakikolwiek dzień.

– To wyjeżdżamy na weekend! – zadecydował i odmaszerował do swojego siedliska bałaganu i chaosu. Nic więcej nie powiedział.

Od trzech dni wypytuję go, dokąd jedziemy i po co, i co będziemy tam robić. Dowiedziałam się tylko, że miejsce, do którego jedziemy oddalone jest o około 360 kilometrów i jest tam śnieg. A poza tym nic ciekawego – hotel i jakieś dwa obiekty do zobaczenia. Próbowałam wszystkiego, żeby dowiedzieć się dokąd jedziemy – wliczając w to nagłą pobudkę w środku nocy!

Mam jednak swój typ – umieściłam go w tagach! Kiedy to czytacie, ja już wiem gdzie jestem, a wam opowiem o tej przygodzie po powrocie!