Sekretna tożsamość

by aniversum

Dziś moja córka skończyła rok. Wielu moich przyjaciół (okej, nikt z moich przyjaciół!) nie ma jeszcze dzieci. Wyobrażam sobie, że kiedy mówię im:  „Emma wykopuję ziemie z doniczki łyżką”, oni w duchu mi współczują, bo słyszą: Demon demoluje mieszkanie, uciekać w te pędy!

Jak to jest być matką? A matką level-extreme, czyli macochą?

Byliście kiedyś zakochani na zabój? Tak, że gotowanie o drugiej w nocy przed przyjazdem ukochanej osoby nie było problemem? Że wychodzenie w śnieg, żeby odprowadzić na samolot? Że 24 godziny autobusem to zaledwie chwila? Że warto zrobić wszystko dla tej osoby? To tak właśnie jest być matką. Jesteś po prostu zakochana. Raz i na całe życie. 

Co do bycia macochą… Gdy decydowałam się na to, chyba do końca nie byłam świadoma, że nią zostanę. Bo kim jest macocha? Jak się o niej mówi dzieciom? 

– Chcesz mieć nową mamusię?

– Jak mamusia umrze, to tatuś ożeni się drugi raz i będziesz miał nową mamę.

Dodatkowo czarny PR robiony przez wszystkie wredne macochy  Królewien. A jak to jest być macochą w moim życiu? Ostatnio Chłopcy powiedzieli mi coś niezwykłego. Pewnego wieczoru przyszedł Syn Starszy, usiadł mi na kolanach i powiedział:

– Teraz mnie trzymasz jak mama! Kocham cię. 

Syn Młodszy zobaczył mnie wczoraj pierwszy raz po długim weekendzie i zawołał:

 – Annnia, tęskniłem za tobą! Cieszę się, że cie widzę!

Najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje.